wtorek, 7 czerwca 2016

Nie tędy droga

Pewnego razu w wiosce mieszkala rodzina Smithow. Byla to spokojna wies, w ktorej nic dziwnego sie nie dzialo. Ludzie nie wierzyli w zadne brednie o duchach i innych zjawiskach nadprzyrodzonych.
Gdy nastal wieczor Smithowie rozpalili ognisko, a wszystkie dzieciaki z okolicy (bylo ich zaledwie 6) zebraly sie i razem bawily. Postanowily pobawic sie w chowanego. Klasyczna zabawa. Pobiegly wiec wesolo do domu. Dwie dziewczynki liczyly, reszta sie chowala. Jeden chlopak schowal sie w szafie, drugi za firanka, trzeci na balkonie, a dwie kolejne dziewczynki na strychu. Zabawa rozkrecala sie i bylo wesolo. Niestety do czasu.
- Chyba znalezlismy wszystkich!
- Czekaj, a Tomek? - zapytal jeden z chlopcow.
(Tomek to ten ktory ukryl sie w szafie). Nagle dzieci uslyszaly glosne piski. Kiedy pobiegly w dane miejsce i otworzyly szafe, zobaczyly tam tylko slady krwi, a na szafie napis "zginiecie wszyscy".

Dzieci prędko pobiegły do drzwi od domu. I próbowały je otworzyć. Niestety były zamknięte. Nagle usłyszały szepty i krzyki w pobliżu kuchni. Wystraszone rozbiegły się po całym domu. Jedna dziewczynka pobiegła po schodach na strych i zamknęła sie w jednym z pokojów. Kiedy się obróciła nie mogła znaleźć kontaktu, w pokoju było ciemno. Po chwili złapało ja cos za szyje. Dziewczynka wyrywała się i krzyczała. Upadła. Inne dzieciaki znalazły wyjście. Wybiegły do ogrodu, ale nie widziały tam nikogo z rodziny. Były same. Nagle poczuły chłodny wiatr. Ktoś je obserwował, przynajmniej tak czuły. Postanowiły wrócić do swoich domów, ale strach im na to nie pozwalał. Więc wszyscy razem poszli do domu Eweliny (jednej z koleżanek). Nie wiedziały jednak ,że nie przezyją tego dnia..
Miały być 2 części tego,ale pomyślałam,że będzie jedna długa (PFPFPFPF SERIO DŁUGA XD)
`Callies
`Oliwia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz